Baltic Green Belt
 
Dec 31, 2013

Wielkotowarowa produkcja zwierzęca w kontekście ochrony środowiska przyrodniczego Morza Bałtyckiego

Intensywny chów zwierząt pociąga za sobą szereg poważnych zagrożeń, nie tylko dla bezpośredniego sąsiedztwa ferm, ale i całej zlewni Morza Bałtyckiego. Ów negatywny wpływ dotyczy wszystkich komponentów środowiska przyrodniczego – powietrza, gleby oraz wód, zarówno powierzchniowych, gruntowych, jak również opadowych. Negatywne skutki chowu wielkotowarowego mają również społeczne, ekonomiczne i legislacyjno-prawne konotacje.

Category: .
Posted by: J.Skorupski

Szczególnie uciążliwym źródłem zanieczyszczeń są duże fermy przemysłowe (wielkoprzemysłowe, wielkotowarowe, IPPC), definiowane jako instalacje wymagające uzyskania pozwolenia zintegrowanego, czyli o obsadzie ponad 40 000 osobników – drób, 2 000 świń (tuczników) o wadze ponad 30 kg lub/i 750 macior (Dyr. Rady UE 96/61/EC dotycząca zintegrowanego zapobiegania zanieczyszczeniom i ich kontroli/Dyrektywa IPPC). W 2008 r. Komisja Helsińska (HELCOM) uznała fermy wielkoprzemysłowe za punktowe źródła zanieczyszczeń rolniczych (Baltic Hot Spots), przy czym za fermy przemysłowe uznane zostały również fermy bydła o obsadzie odpowiadającej 400 AU (ang. Animal Units). Obecnie wskazuje się również na konieczność objęcia definicją ferm przemysłowych instalacji do intensywnego chowu owiec, kóz, koni i zwierząt futerkowych, o wielkości obsady odpowiadającej fermom IPPC.

Najbardziej niekorzystny, ze środowiskowego punktu widzenia, na fermach trzody chlewnej jest chów bezściółkowy, generujący powstawanie ogromnych ilości gnojowicy. Gnojowica jest naturalnym, płynnym nawozem zwierzęcym, stanowiącym mieszaninę kału, moczu i wody. Stanowi ona nawóz wysoce skoncentrowany, o wysokiej zawartości składników mineralnych, zanieczyszczony mikrobiologicznie. Jej niewłaściwe magazynowanie, wylewanie i utylizowanie może prowadzić do poważnych zagrożeń, tak dla środowiska naturalnego, jak i zdrowia człowieka.

Dla porównania, obornik świński jest mniej skoncentrowanym zwierzęcym nawozem naturalnym, wytwarzanym w fermach z chowem ściółkowym. Obornik zawiera znacznie więcej stałej materii organicznej, ma znacznie wyższą niż gnojowica temperaturę (mniej korzystne warunki rozwoju mikroorganizmów chorobotwórczych) i jako taki uważany jest za bardziej przyjazny środowisku.

Inaczej sprawa wygląda na przemysłowych fermach drobiu, gdzie główną postacią wytwarzanego nawozu jest pomiot (obornik), o innym niż obornik świński składzie. Pomiot kurzy (lub indyczy, kaczy, gęsi) cechuje się wysoką koncentracją składników mineralnych – zarówno azotu, jak i fosforu. Wynika to z dwóch przyczyn – po pierwsze, ptaki wydalają mocz wraz z odchodami, w postaci stałego kwasu moczowego; po drugie, źle zbilansowana dieta sprawia, iż znaczne ilości związków fosforu nie są trawione i wraz z kałem wydalane są z organizmu.

Negatywne oddziaływanie ferm wielkoprzemysłowych zależy więc od utrzymywanego na fermie gatunku, wielkości obsady fermy oraz od zastosowanej technologii chowu i związanym z nią gospodarowaniem wytworzonym w trakcie cyklu produkcyjnego nawozu.

Intensywny chów zwierząt regulowany jest przepisami i wytycznymi ok. 15 krajowych, unijnych i międzynarodowych aktów prawnych oraz dokumentów referencyjnych (m.in. Dyrektywa IPPC, Ustawa o nawozach i nawożeniu, Dyrektywa Azotanowa, Ustawa Prawo ochrony środowiska, Ustawa Prawo wodne, Konwencja o ochronie środowiska morskiego obszaru Morza Bałtyckiego, Kodeks Dobrej Praktyki Rolniczej, Agenda 21 dla obszaru Morza Bałtyckiego, dokument referencyjny (BREF) dotyczący najlepszych dostępnych technik (BAT) w intensywnej hodowli drobiu i trzody chlewnej). Przepisy te nie są jednak powszechnie przestrzegane, czego dowodzą m.in. wyniki kontroli NIK. W Informacji o wynikach kontroli sprawowania nadzoru nad wielkoprzemysłowymi fermami trzody chlewnej, przeprowadzonej w latach 2006 – 2007, przeczytać można, iż: „Najwyższa Izba Kontroli negatywnie ocenia działania organów administracji rządowej w zakresie tworzenia i realizacji polityki państwa wobec wielkoprzemysłowego chowu trzody chlewnej”. Podobnie oceniony został system nadzoru organów administracji rządowej w tym zakresie.

 

Pogłowie trzody chlewnej w Polsce wynosi ok. 14,3 mln zwierząt (GUS, listopad 2009), a drobiu 124,3 mln zwierząt (GUS, grudzień 2008). W przeliczeniu na 100 ha użytków rolnych daje to następujące wartości: 89 – dla świń, 771 – dla drobiu.

Liczba funkcjonujących obecnie ferm wielkoprzemysłowych wynosi 752 (Ministerstwo Środowiska, wrzesień 2010), w tym 146 ferm trzody chlewnej (82 fermy utrzymujące ponad 2000 tuczników o masie pow. 30 kg, 48 ferm utrzymujących ponad 750 macior i 16 ferm o mieszanym profilu produkcji) oraz 606 fermy drobiu. Ilość ferm wielkoprzemysłowych, w przeliczeniu na 1000 ha użytków rolnych, wynosi 0,05 (trzody chlewnej – 0,01, drobiu – 0,04). Najwięcej ferm zlokalizowanych jest w województwie wielkopolskim, mazowieckim, zachodniopomorskim, kujawsko-pomorskim i łódzkim.

Analiza ilości ferm w przeliczeniu na 1000 ha użytków rolnych w poszczególnych województwach, jak również w przeliczeniu na 10000 mieszkańców poszczególnych województw, pozwala na wyciągnięcie ciekawych wniosków. Po pierwsze, biorąc pod uwagę areał użytków rolnych, szczególnie dużym waskaźnikiem ilości ferm wielkoprzemysłowych cechuje się województwo śląskie, lubuskie i opolskie. Natomiast zestawiając ilość ferm IPPC z ilością mieszkańców, bardzo wysokie wskaźniki charakteryzują województwo opolskie i lubuskie.

Powyższe dane pozwalają ocenić rzeczywisty udział rolnictwa wielkoprzemysłowego w krajobrazie rolniczym różnych rejonów Polski, a także możliwą skalę jego oddziaływania na ludność zamieszkującą poszczególne województwa. Analiza jedynie liczby ferm w poszczególnych województwach wskazuje 5 województw (wymienione wcześniej województwo wielkopolskie, mazowieckie, zachodniopomorskie, kujawsko-pomorskie i łódzkie), jako obszary o największej koncentracji ferm wielkotowarowych. Tymczasem uwzględniwszy również areał gruntów rolnych i liczbę mieszkańców poszczególnych województw, spośród wymienionych jedynie województwo wielkopolskie, zachodniopomorskie i kujawsko-pomorskie pozostają obszarami o szczególnie wysokim stopniu udziału wielkoprzemysłowej produkcji zwierzęcej w krajobrazie społeczno-gospodarczym. Zaraz za nimi plasuje się województwo opolskie, lubuskie i śląskie.

Pogłowie świń w zlewisku Bałtyku szacuje się na 67,3 mln, bydła – 35,6 mln, zaś pogłowie drobiu – 189,8 mln (Gren, I.-M.,  Jonzon Y., Lindqvistet M., 2008: Cost of nutrient reductions to the Baltic Sea - technical report, working paper). W obszarze Morza Bałtyckiego zlokalizowanych jest ponad 1320 wielkoprzemysłowych ferm drobiu i trzody chlewnej (fermy IPPC) (Baltic Forum for Innovative Technologies for Sustainable Manure Management, 2010). Powyższa liczba nie obejmuje ferm bydła, zwierząt futerkowych, koni, owiec i kóz o obsadzie odpowiadającej fermom IPPC, a tym samym równie silnie oddziaływujących na środowisko przyrodnicze. Oddziaływanie to jest tak istotne w przypadku fermy wielkotowarowych, gdyż są to instalacje do silnie skoncentrowanego i zindustrializowanego chowu zwierząt, charakteryzujące się dużym indywidualnym wpływem na środowisko. Jako takie właśnie należy uznać je za punktowe źródła zanieczyszczeń rolniczych, których interakcje ze środowiskiem – ich natężenie i zasięg – są zupełnie inne, niż w przypadku obszarowych źródeł zanieczyszczeń rolniczych.

Intensyfikacja i industrializacja produkcji rolniczej jest szczególnie groźna dla środowiska przyrodniczego Morza Bałtyckiego, co wynika z dużej wrażliwości ekologicznej tego morza. Bałtyk cechuje bowiem m.in.:

  • mniejsza różnorodność biocenotyczna niż w sąsiednich morzach otwartych (warunki pośrednie między optymalnymi dla gatunków słodkowodnych i słonowodnych),
  • wolne mieszanie i wymiana wód (morze o charakterze prawie zamkniętym – wymiana wód poprzez Cieśniny Duńskie, Kattegat i Skagerrak trwa ok. 30 lat; dodatkowo pionowa stratyfikacja zasolenia utrudnia pionowe mieszanie wód, ich wentylację i natlenianie),
  • lokalizacja w gęsto zaludnionym obszarze (zlewisko Morza Bałtyckiego zamieszkuje ok. 85 mln ludzi, co czyni je jednym z najbardziej zanieczyszczonych mórz świata).

Szczególnie niebezpiecznym procesem, z ekologicznego punktu widzenia, jest eutrofizacja. Ustawa Prawo Wodne definiuje ją, jako wzbogacanie wód biogenami, w szczególności związkami azotu lub fosforu, powodującymi przyspieszony wzrost glonów oraz wyższych form życia roślinnego, w wyniku którego następują niepożądane zakłócenia biologicznych stosunków w środowisku wodnym oraz pogorszenie jakości tych wód.

Jakub Skorupski, Coalition Clean Baltic (www.ccb.se)

Projekt dofinansowany ze środków Unii Europejskiej.

 
 
 
GajaBalticGreenBeltZachodniopomorskieEUBSRWFOSEureoanGreenBelt
 
  Copyright (C) Federacja Zielonych GAJA
Projekt wspófinansowany ze środków Unii Europejskiej (Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego)
Za treść publikacji odpowiada Federacja Zielonych GAJA, poglądy w niej wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Unii Europejskiej.
koordynatorzy: jakub@gajanet.pl anetak@gajanet.pl